Marcin Świerc – Złoty Długodystansowiec

Idąc za przysłowiowym „ciosem” postanowiliśmy przeprowadzić krótki wywiad z Marcinem  Świercem – zdobywcą trzeciego pod rząd tytułu Mistrza Polski w Długodystansowym Biegu Górskim.

Przypomnijmy – „Złoty Maraton”, bo o nim mowa, odbył się 19 lipca br. i rozegrany został na dystansie 43 km (+ 1730 m – 1730m) na trasie z Lądka Zdroju do Złotego Stoku i do Lądka Zdroju. Najwyższym punktem był szczyt Jawornika – 872 m n. p. m.

2_Marcin Świerc

1. Marcin, w tym roku po dwóch z rzędu tytułach mistrzowskich, byłeś ponownie postrzegany w gronie faworytów. Czy świadomość tego, że jesteś „na celowniku” jest dla Ciebie dodatkowym „obciążeniem” czy też dodaje jeszcze większej motywacji do walki?

MŚ.
Tak to już bywa, że obronić tytuł mistrzowski jest dużo trudniej niż go wywalczyć. Rzeczywiście, od kilku lat nie oddaję pierwszego miejsca i jeżeli los pozwoli tak szybko go nie oddam. Motywacja jest, bo to są Mistrzostwa Polski. Spotykają się na nich bardzo mocni biegacze i to spośród nich wyłaniany jest najlepszy maratończyk. Choć z drugiej strony coraz częściej zastanawiam się, żeby startować tylko i wyłącznie za granicą, walcząc z czołówką światową.

2. Kilka dni przed Twoim startem w Mistrzostwach spotkaliśmy się na jednym z Twoich treningów uzupełniających, czyli zajęć na rowerze crossowym. Czy często korzystasz z innych środków treningowych, które pomagają lub uzupełniają Twój trening biegowy?


Trening uzupełniający jest jedną ze składowych całego procesu treningowego. Staram się wykorzystywać jego różne formy, które wpływają na ciągłe podnoszenie mojego poziomu. Także rower, choć nie tylko.

3. Podczas naszej rozmowy wyczułem w Twoich wypowiedziach niesamowity spokój i wyjątkowe zrelaksowanie, które na kilka dni przed tak ważnym startem wydaje się dla nas amatorów czymś niespotykanym. Czy spokój ten wynikał z pewności siebie i wiary w swoje siły i dobre przygotowanie, czy też gdzieś tam w głowie czaiła się jednak obawa przed konkurentami?


Byłem dobrej myśli po występnie w Chamonix na Mistrzostwach Świata w Skyrunning. Ten bieg pozwolił mi wznieść się na inny poziom sportowy. Nawet podczas kolejnych treningów  po mistrzostwach wręcz mnie nosiło. Bieg we Francji na dystansie maratońskim przy przewyższeniu 2500m na plus, był o wiele trudniejszy niż ten w Lądku. Występ na Mistrzostwach Świata pokazał, że jestem już tylko mały krok za elitą światową.  W Lądku wiedziałem również, że będzie mocno, bo nawet „asfaltowcy” się pojawili. Wiedziałem także na co mnie stać, trafiłem z formą, więc może stąd ten spokój.

swierc2

4. Jak wiemy, już od samego startu narzuciłeś rywalom bardzo szybkie tempo, zwiększając przewagę z trzech minut na półmetku do aż 10 minut na mecie. Czy takie były Twoje wcześniejsze założenia, czy też scenariusz biegu miał powstać  i być modyfikowany w zależności od rozwoju „akcji” ?


To nie było mocne tempo. W Chamonix o wiele szybciej zaczynałem. Po prostu robiłem swoje, na podbiegu na Trojak już widziałem, że to będzie bieg samotny. Tak więc pełna kontrola od samego początku. Nie forsowałem też tempa, bo do pokonania było przecież 43 km w potwornym skwarze. Taktyka polegała więc na tym, aby jak najmniej się zmęczyć.

swierc

5. Marcin, zaliczając przysłowiowy hat-trick, po raz trzeci udowodniłeś, że jesteś   bezkonkurencyjny i bardzo mocny w tym sezonie. Czy możesz zdradzić czytelnikom do czego się teraz przygotowujesz i na jakich zawodach możemy ponownie Cię zobaczyć?


Hat–trick dopiero będzie w tym sezonie. Taką przynajmniej mam nadzieję. Do tej pory udało mi się wywalczyć dwa medale: Mistrzostwa Polski w Długodystansowym Biegu Górskim w Lądku Zdrój oraz wcześniej podczas Wysokogórskiego Biegu im. dh Franciszka Marduły w Zakopanem (Mistrzostwa Polski Skyrunning – przyp.red.). We wrześniu podczas Festiwalu Biegowego w Krynicy odbędzie się Bieg 7 Dolin, rozgrywany w randze Mistrzostw Polski w Ultramaratonie. Mam nadzieję powalczyć i w tym biegu oraz poprawić swój czas i miejsce z 2012 roku. Myślę, że 2 lata doświadczeń zaprocentują i uda się tego dokonać. To jest mój główny cel w najbliższej perspektywie.

6. Czy planujesz w tym roku jeszcze jakieś starty zagraniczne?


Dostałem zaproszenie na pierwszy pojedynek ultrasów z całego świata, który odbędzie się w październiku. Jeszcze nie będę tu zdradzał wszystkich szczegółów. Uchylę jedynie rąbka tajemnicy, że będę brał udział w tym biegu w teamie Europa i będziemy walczyć z USA, Francją kontra reszta świata. Na pewno niedługo zdradzę więcej szczegółów.

1_Marcin Świerc

Marcin, dziękuję za wywiad i czekam z niecierpliwością na kolejne starty z Twoim udziałem, życząc Ci realizacji wszystkich planów !

Film ze „Złotego Maratonu” Lądek Zdrój autorstwa Krystiana Świerca:

http://www.youtube.com/watch?v=LAvlKDwqK-Q#t=23

Specjalnie dla Portalu www.biegigorskie.pl – z Marcinem Świercem rozmawiał Krzysztof Szwed „KRIS”.

Post navigation

Biegowe Wydarzenie Roku na półmetku

Ponad 5000 głosów oddano już w plebiscycie na Biegowe Wydarzenie Roku, organizowanym przez portal festiwalbiegowy.pl. Podsumowanie…

2 komentarze

  • Świetna sprawa, życzę mu wielu sukcesów na arenie międzynarodowej, bo na krajowym podwórku sięgnął juz po wszystko. Drobna uwaga do redaktora: nie ma czegoś takiego jak przysłowiowy cios czy przysłowiowy hat-trick. „Iść za ciosem” to frazeologizm, a nie przysłowie (tak samo jak „iść z duchem czasu” czy „pójść z torbami” – to też frazeologizmy). A hat-trick to ani jedno, ani drugie. Błąd rażący i niestety coraz częstszy, a dziennikarstwo, także sportowe, zobowiązuje.

  • Oczywiście dobrze jest pisać bez błędów – faktycznie dziennikarstwo zobowiązuje – także to sportowe – dla usprawiedliwienia naszego kolegi KRISA jednak dodam, że dziennikarzami nie jesteśmy – to portal pasjonatów – nie zawodowych dziennikarzy.
    Ale dziękujemy za cenną językową naukę 🙂 Postaramy się zapamiętać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jeśli podoba Ci się ten post, być może spodobają Ci się także te