15. edycja ultramaratonu Chudy Wawrzyniec przeszła do historii. Emocje po minionym weekendzie (8-9 sierpnia) powoli opadają. Co wydarzyło się w Beskidzie Żywieckim na sześciu dystansach prowadzących trasami między Rajczą a Ujsołami?
Chudy Wawrzyniec 2026 był rekordowy. W Festiwalu wzięło udział ponad 1500 zawodniczek i zawodników, a jeśli dodać biegi dziecięco-młodzieżowe to niemal 1800 osób. Kibice śledzący wydarzenie nie mogli narzekać na brak emocji – na mecie padło aż osiem rekordów tras! W podsumowaniu należy podkreślić także fakt, że Chudemu Wawrzyńcowi towarzyszy niezwykła aura związana z hucznie obchodzonymi w okolicy imieninami Św. Wawrzyńca – męczennika, który zginął w ogniu. Organizatorzy zapewniają także muzyczne atrakcje. Na starcie, mecie oraz trasach zawodów grają kapele, które tworzą wyjątkowy klimat. Dudy, skrzypce i trombity, a do tego piękne, mocne głosy – uczestnicy zapewniają, że to naprawdę nieprzeciętne doświadczenie usłyszeć je na trasie biegu.

Na trasie Chudego Wawrzyńca (fot. Andrzej Olszanowski)
Wybitny poziom Chudego Wawrzyńca 50+
Chudy Wawrzyniec 50+ to 52 km i +2525 m. Dotychczasowy rekord trasy miał już osiem lat, a z zapowiedzi zawodników startujących w tegorocznej edycji wynikało, że to właśnie na tej trasie będzie można oglądać największą rywalizację. I tak też się stało.
Padły dwa rekordy trasy. Zwycięzca biegu – Karol Sioła zszedł poniżej dotychczasowego rekordu aż o 22 minuty, kończąc bieg w czasie 4 godziny 10 minut 1 sekunda. Drugi był Marcin Rzeszótko, z wynikiem 4 godziny 12 minut 20 sekund. Walka obu panów, to była kwintesencja ścigania. Przez całą trasę dobra współpraca, bark w bark – aż wreszcie ostateczny i skuteczny atak Karol. Trzeci na mecie pojawił się Adam Cieślar. Jego czas to 4 godziny 18 minut 50 sekund. Warto dodać, że również wyniki czwartego i piątego na mecie – Dawida Leśniaka i Andrzeja Kowalczyka – są lepsze od dotychczasowego rekordu. Wśród kobiet wygrała Alina Wyleżałek, meldując się na mecie z czasem 5 godzin 9 minut 27 sekund i tym samym poprawiając kobiecy rekord trasy o ponad 9 minut. Drugie miejsce zajęła Sylwia Byrska , z czasem 5 godzin 17 minut 28 sekund, a trzecie mieszkanka Ujsoł – Natalia Wolna (5 godzin 48 minut 2 sekundy).

Męskie podium Chudego Wawrzyńca 50+ (fot. Tomasz PawlickI)
”
Stanąć na podium, z takimi rywalkami, w rodzinnej miejscowości, to coś o czym marzyć może każda biegaczka.
Natalia Wolna, trzecia zawodniczka Chudego Wawrzyńca 50+
Kultowa osiemdziesiątka
Chudy Wawrzyniec 80+ to legendarny dystans, na którym przez sześć lat odbywały się Mistrzostwa Polski w Biegu Górskim na Dystansie Ultra. I właśnie ten fakt sprawiał, że najmocniejsi zawodnicy wybierali ten dystans. W tym roku, medale MP rozdano gdzie indziej, więc główna rywalizacja przeniosła się na opisaną powyżej trasę 50 km, ale nie można powiedzieć, że na dystansie 82 kilometrów (+ 3825 m) było nieciekawie. Najlepszy okazał się Marcel Fabian, który zameldował się na mecie po 7 godzinach i 7 sekundach – zaledwie 2 minuty 18 sekund wolniej od rekordu trasy (z 2023 roku) należącego do aktualnie najlepszego polskiego biegacza górskiego – Andrzeja Witka.
W wyniku dwie siódemki, to dobry znak przed pierwszym biegiem by UTMB (w Alpach Julijskich). Chciałem się porównać, jak stoję w kontekście tak wyśrubowanego rekordu trasy. Jestem zadowolony.
Marcel Fabian, zwycięzca Chudego Wawrzyńca 80+ km
Drugi był Michał Rosiak, z czasem 7 godzin 50 minut 54 sekundy, a trzeci Szymek Dobrowolski. Jego wynik to 8 godzin 16 minut 22 sekundy. W rywalizacji kobiet wygrała Kinga Kwiatkowska z czasem 8 godzin 49 minut 53 sekundy, poprawiając własny rekord życiowy na tej trasie o niespełna 10 minut. Drugie miejsce zajęła Patrycja Malecka-Leń (9 godzin 59 minut 1 sekunda), a trzecie – Sabina Zięba (10 godzin 38 minut 11 sekund).

Uczestnicy Chudego Wawrzyńca otrzymują na mecie kamienne medale (fot. Andrzej Olszanowski)
Gruba „setka”
Najdłuższy dystans, 102 kilometry (+5115 m), rozgrywany raz na dwa lata wygrał Artur Baran z czasem 11 godzin 49 minut 50 sekund. Drugi na mecie był tegoroczny uczestnik kultowego Barkley Marathons – Oskar Michalak (12 godzin 18 minut 31 sekund), a trzeci Marcin Torzewski – 12 godzin 22 minuty 11 sekund. Wśród kobiet triumfowała Ekaterina Fetisova,która wyśrubowała własny rekord setki do czasu 13 godzin 25 minut 32 sekund. Drugie miejsce zajęła Beata Stec (14 godzin 23 minut 53 sekundy), a trzecie – Magdalena Smykowska (15 godzin 19 minut 25 sekund).

Chudy Wawrzyniec 100 km to wyzwanie dla najmocniejszych ultrasów (fot. Paweł Motyka)
Parszywe 63 km
Spektakularnie wyglądała rywalizacja na Parszywej Bendoszce (63 km, +3200 m). Powracający na biegowe ścieżki po kontuzji Mikołaj Klimczak ustanowił rekord trasy – 5 godzin 57 minut 1 sekunda (to poprawa rekordowego czasu aż o 33 minuty). Drugi był Piotr Babis (6 godzin 13 minut 16 sekund), a trzeci – Maciej Masiarek (6 godzin 16 minut45 sekund). Wśród kobiet triumfowała Aleksandra Tarnowska poprawiając rekord trasy aż o 48 minut, kończąc bieg w czasie 7 godzin 16 minut 37 sekund. Drugie miejsce zajęła Monika Dudek z czasem 7 godzin 23 minuty 28 sekund, a trzecie – Agnieszka Tatarek-Konik – 7 godzin 25 minut 55 sekund.
Niedzielne ściganie
W niedzielę rywalizację uzupełniły dwa krótsze dystanse. Na Małej Rycerzowej (20,7 km, +1150 m) triumfował specjalista od biegów ultra – Bartosz Gorczyca, który poprawił rekord trasy należący dotąd do Marcina Kubicy – nowy rekordowy czas to 1 godzina 31 minut 47 sekund. Drugi był Maciej Lachowski z czasem 1 godzina 33 minuty 11 sekund, a trzeci – Cezary Baliga (1 godzina 34 minuty 54 sekundy).Rekord padł też wśród kobiet: Urszula Paprocka pobiegła w 1 godzinę 51 minut 11 sekund – o ponad 3 minuty szybciej niż dotychczasowa rekordzistka Sylwia Kapusta-Szydłak. Zaledwie 14 sekund za jej plecami metę minęła olimpijska skialpinistka – Iwona Januszyk z czasem 1 godzina 51 minut 25 sekund, a trzecia była Izabela Wysłuch (1 godzina 55 minut 47 sekund).

Bartosz Gorczyca na mecie Małej Rycerzowej (fot. Katarzyna Gogler)
Weekend zamknął bieg Muńcuł Vertical (2,9 km, +360 m), na którym nową rekordzistką została Zuzanna Wołąkiewicz z czasem 20 minut 37 sekund, przed Aleksandrą Tkaczyk (21 minut 45 sekund) i Aleksandrą Raszką-Cieślik (24 minuty56 sekund). Wśród mężczyzn wygrał Karol Matyssek (17 minut 42 sekundy), sekundę przed Mateuszem Wrońskim. Podium uzupełnił Władysław Cepurdej (18 minut 18 sekund).
Wyniki wszystkich dystansów są dostępne TUTAJ.

Na trasie Chudego Wawrzyńca (fot. Katarzyna Gogler)
Szczegóły dotyczące imprezy są dostępne na www.chudywawrzyniec.pl. Wiele informacji znajduje się także na profilach Chudego Wawrzyńca na Facebooku oraz Instagramie.
Organizatorem biegu jest Fundacja Krok do Natury.
Gospodarzami wydarzenia są Gminy Rajcza oraz Ujsoły.
Partnerzy to marki: SILVA Polska, Hoka, Be runner, Garmin Polska, Bank Spółdzielczy w Rajczy, Browar Fortuna, Natural Fuel, Eatyx oraz Palarnia Kawy Buena.











Leave a Comment