Logowanie
Wydarzenia
| Daniel Wosik - Sky Racer |
| Piątek, 15 Maj 2009 11:27 | ||||||||||||
D.Z.: Na początku przyjmij moje gratulacje za twój świetny występ we Włoszech, czy już zdążyłeś się w pełni zregenerować?
D.W.: Witam, dziękuję za gratulację :) jeszcze się nie zregenerowałem w pełni, myślę że do niedzieli już będzie wszystko OK i że nogi w niedzielę już przestaną mnie boleć. ![]() D.Z.: Kiedy zamierzasz powrócić do mocniejszych treningów? D.W.: Jeśli chodzi o treningi to do czwartku truchtałem a dodatkowo w czwartek zrobiłem małą sprawność na sali gimnastycznej W piątek planuję przebiec 2 zakres spokojnie, w sobotę kolejne rozbiegano, a w niedzielę planuję pobiec mocniejszy trening w górach. D.Z.: Czy do tej pory był to najtrudniejszy bieg górski w jakim uczestniczyłeś? D.W.: Jeśli brać pod uwagę czas biegania po górach to tak. 2 godziny 10 minut i 7 sek to dla mnie absolutny rekord biegania po górach, w zawodach ale jeśli brać pod uwagę przewyższenie to w ubiegłym roku biegałem bardzo trudny bieg – 9 km na Słowenii gdzie przewyższenie sięgało prawie 2000 metrów. Jednak to był bieg alpejski (tylko pod górę), a na tym biegu we Włoszech połowę trasy stanowiły zbiegi które strasznie nabijają nogi, dlatego również mogę powiedzieć że jak na biegi górskie anglosaskie ( tzn. góra – dół) był to najcięższy bieg jaki dotychczas biegłem. D.Z.: Opowiedz w paru słowach jak przebiegała rywalizacja na trasie? Jak długo biegliście razem z Andrzejem? D.W.: Bieg rozpoczął się od małej wpadki organizatorów: otóż na samym początku organizatorzy popełnili błąd - ponownie wpuszczając nas na pętle startową i dlatego zamiast przebiec 19,7 km wyszło nam ponad 20 km co wydłużyło czasy na mecie i oddaliło zwyciezcę od pobicia rekordu trasy. Na pierwszym szczycie, na 5 kilometrze biegło nas na prowadzeniu 8 zawodników: ja Andrzej, Rosjanin i 5 Włochów. Po zbiegu pozostało nas pięciu, potem ruszyliśmy z Andrzejem mocniej pod 2 górę, na chwilę przytrzymał się nas Rosjanin. ![]() Na 1 godzinie i 20 minucie mieliśmy już z Andrzejem ponad 200 metrową przewagę nad trzecim zawodnikiem ( Włochem) - niestety tym zawodnikiem okazał się mistrz Włoch z 2008 roku, właśnie w biegach górskich typu SkyRace. Włoch doszedł nas na 12 km, ja osłabłem, Andrzej się z nim zabrał. Potem ja odrobiłem stratę do Andrzeja na zbiegu na 14 km. Niestety Paulini już był zbyt daleko bym odrobił stratę do niego na sześciu kilometrowym zbiegu ![]() D.Z. Gdzie planujesz swój kolejny start? D.W. Za tydzień planuję pojechać do Austrii na bieg górski - 11km, tym razem cały czas pod górę. D.Z. A co myślisz o jeszcze dłuższych biegach – takich jak np. Camarades Marathon w RPA czy nasz Bieg Rzeźnika? Czy kiedyś byś chciał się zmierzyć z górkim ultradystansem? D.W.: Tak - myślę o dłuższych dystansach ale tylko do pełnego maratonu. Wiem że oba biegi wymienione przez Ciebie są odpowiednio 87 km i 78 km i szczerze mówiąc - nie planuję startu na takich dystansach Może za 10 lat ale to zależy od premii finansowych :) Chciałbym kiedyś wystartować maraton górski i go ukończyć :) D.Z.: Czy masz jakiś bieg, który jest twoim wymarzonym biegiem, gdzie byś chciał kiedyś wystartować? Tak takim biegiem jest bieg w Malezji – 21 km - jeden z biegów z cyklu Pucharu Świata - i chyba najtrudniejszy bieg górski na Świecie na takim dystansie, o takim przewyższeniu i w tym stylu :) Dziękujemy za rozmowę i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy. Powodzenia w Austrii. Dziękuję również i oby tak było :) Rozmawiał: Dominik Zabczyński - www.biegigorskie.pl
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."
|




